Styl życia

Podsumowanie listopada

Listopad nigdy nie należał do moich ulubionych miesięcy. Rano ciemno, po pracy ciemno, deszcz, wiatr, śnieg, śnieg z deszczem… Brak energii, brak motywacji… Na szczęście w tym roku nie było aż tak źle (ku mojemu zdziwieniu) pomimo tygodniowego pobytu w domu w towarzystwie choroby. Jednak dobrze, że już się skończył i możemy odliczać dni do świąt!

międzygórze

Przeczytane

Laowai w wielkim mieście

Książkę Aleksandry Świstow chciałam przeczytać już od daaaaawna. Udało mi się znaleźć ją w bibliotece i pochłonęłam w parę wieczorów. Aleksandra (znana jako Pojechana) opisuje przygody, które przytrafiły jej się przez ponad dwa lata mieszkania w Chinach. Są opisy podróży i odkrywania tego niesamowitego kraju. Mi jednak najbardziej do gustu przypadły opowieści o codziennym życiu w Chinach i tak przyziemnych rzeczach jak wynajem mieszkania czy robienie zakupów. Niespecjalnie ciągnie mnie do Chin, ale książkę przeczytałam z wielkim zainteresowaniem.

Julia jest w Australii

Książkę Julii Raczko (autorki bloga Where is Juli) wygrałam w konkursie na jej blogu. Ucieszyłam się bardzo, bo nie często zdarza mi się cokolwiek wygrać. Julia najpierw wybrała się w podróż dookoła świata, a teraz mieszka w Australii. Zwiedziła już spory kawałek tego kraju i właśnie te swoje podboje opisuje w książce. Dzięki Julii poznajemy Australię od środka, mamy wgląd w codzienne życie czy problemy z szukaniem pracy. Najlepsze jednak są opisy podróży po Australii, bliższych (tych bliżej Brisbane gdzie Julia mieszka), i tych dalszych (np. do Perth). Julia jest w Australii to idealna lektura dla tych, którzy mają w planach odwiedzić Australię, jest pełna wskazówek i opisów miejsc wartych odwiedzenia. Jeśli nie planujecie wyjazdu to książka też przypadnie wam do gustu – możecie z niej dowiedzieć się naprawdę interesujących rzeczy o Australii.

Podsumowanie listopada

Obejrzane

Listopad zaczęłam leniwie do granic możliwości – późne śniadanie w piżamie i oglądanie Mulan w telewizji. Mam sentyment do filmów Disney’a, w końcu wychowałam się na niezłym zestawie kaset VHS. Mulan jednak nigdy nie oglądałam, bo kiedy się ukazała byłam już trochę… “ponad to”. Wiecie jak fajnie było tak siedzieć w piżamie do południa i oglądać film animowany? Do tego Mulan okazała się naprawdę niezła!

Drugi film, który polecam też jest animowany… Nic na to nie poradzę! Kto powiedział, że dorosłym nie wolno oglądać filmów animowanych, hę? 🙂 Zootopia (Zwierzogród) to świetny film, naprawdę fajna komedia i film przygodowy w jednym. Trzyma w napięciu, a po chwili rozbawia do łez. No po prostu idealny na rozjaśnienie ponurego wieczoru, gdy potrzebujecie czegoś na poprawę humoru.

Odwiedzone

W listopadzie spędziliśmy weekend (trochę oszukany bo od niedzieli do wtorku) w uroczym uzdrowisku Lądek-Zdrój. Było leniwie, ale bez przesady, w końcu weszliśmy na Borówkową Górę (gdzie było sporo śniegu!). Zatrzymaliśmy się w świetnym Hotelu Alhambra. Więcej o Lądku-Zdroju i okolicach przeczytacie w tym poście

podsumowanie_gory_listopad

Z otchłani internetu

Jak co miesiąc mam dla Was kilka linków, które szczególnie przykuły moją uwagę. Odwiedzajcie i czytajcie bo warto! 🙂 

Judyta z bloga Pracownia Re podzieliła się swoimi ulubionymi zdobyczami z targów staroci. Uwielbiam targi staroci, bo to szansa na znalezienie skarbów i możliwość dania im drugiego życia. Zdobycze Judyty są przepiękne! Taki serwis kawowy sama bym chętnie przygarnęła, nie mówiąc już o tych prostych talerzach albo o uroczych zielonych kubeczkach.

Dużo u mnie na blogu o Danii (najlepiej zajrzyjcie do tej kategorii), więc jak tylko zobaczyłam posta Kasi z Piąty Pokój, to wiedziałam, że się nim z Wami podzielę! Kasia odwiedziła Odense (ach, przypomina mi się cały semestr jeżdżenia pociągiem z Kolding do Odense na wykłady…) i zatrzymała się w mieszkaniu w iście duńskim stylu. Dużo się teraz o Danii mówi (wszyscy nagle wiedzą co to „hygge”!) i o duńskim stylu: życia, ubierania i mieszkania. Jeśli Was też to interesuje, to zajrzyjcie do Kasi bo to mieszkanie w Odense jest naprawdę niczego sobie. I w naprawdę duńskim stylu. Inspiracja razy sto!

Ten post skradnie Wasze serca! Aneta z bloga Aneta Nie Zając zaczęła nową serię „Odkopane”, wstawiła pierwszy post, a ja się zakochałam! Bardzo lubię przeglądać stare zdjęcia, porównywać wygląd miejsc, uśmiechać się na widok panującej kiedyś mody. Czarno-białe zdjęcia Tatr i Zakopanego to fantastyczna podróż do przeszłości. Nie mogę się doczekać kolejnych postów Anety z tej serii.

grupa-turystow-podczas-przejaz%cc%87dz%cc%87ki-lodzia%cc%a8-po-jeziorze_anetaniezajac

W listopadzie na blogu

Północna Jutlandia część 4 – ostatnia część relacji z objazdówki po północnej części Danii.

Podsumowanie października – zobacz jak minął mi październik.

Au pair w Rzymie – wywiad z Mariną – dla wszystkich ciekawych jak wygląda życie au pair w Rzymie.

Ribe – najstarsze miasto w Danii – dla fanów uroczych domków i kolorowych drzwi.

Twierdza Srebrna Góra – odkryj ze mną kolejne ciekawe miejsce na mapie Polski.

Lądek-Zdrój i okolice – najstarsze uzdrowisko w Polsce jest całkiem ładne. Przekonaj się sam/sama! 🙂


Dajcie znać w komentarzach jak wyglądał wasz listopad! Był intensywny, czy może raczej leniwy?

You Might Also Like...

  • Magdalena Tomczak

    Szególnie zazdroszczę Lądka – jest uroczy, chętnie bym się tam jeszcze kiedyś przejechała 🙂 Ale teraz mieszkam w innej części Polski, więc bliżej mi do Bieszczad 🙂

  • No wlasnie ja tez raczej gardze listopadem, a w tym roku byl calkiem fajny. Jest szansa, ze spedze Sylwestra w okolicach Ladka, wiec mam nadzieje, ze swoim postem mnie przekonasz 😀

  • Post tak różnorodny, zawiera tyle wątków, że trudno skomentowac go zwięźle:)
    Przede wszystkim fajnie, że wróciłaś do zdrowia.Dochodze do wniosku, że z dwojga złego lepiej już zachorować w listopadzie niź przrd Świętami czy w karnawale:)
    Nie miałam pojęcia, że tyle znanych blogerek wydalo ostatnio książki! Będzie wypadało coś kupić zdecydowanie.Muszę tylko sprawdzić, czy wymienione przez ciebie tytuły są dostępne w wrsji na czytnik:).
    Twój blog jest dla mnie przyjemnym odkryciem i oczywiście trafiłam tu dzięki Blogowej Grupie Wsparcia @BeataRedzimska. Coraz częściej dokonuję tu fajnych odkryć.
    Ps Nieśmiertelną frazę „zapraszam do mnie” chyba sobie daruję.Lubię jak ludzie odwiedzają mnie z własnej woli i wtedy zawsze podwójnie mi miło:))).
    Jeśli jednak zdecydujesz się na odwiedziny, kluczowe znaczenie mają dla mnie obecnie nowe polubienia nie tyle postów, ile samego bloga.
    Pozdrawiam słonecznie:)))

    • Bardzo dziękuję za komentarz! Też mi się wydaje, że lepiej zachorować w listopadzie niż przed Świętami, więc teraz dbam o zdrowie podwójnie 🙂 Książki powinny być dostępne w wersjach na czytnik, ale nie jestem pewna!
      Pozdrawiam!

  • Chętnie sięgnę po tę książkę wydaną przez NG, jeszcze nie miała przyjemności odbyć z nią czytelniczej podróży. 🙂

    • Polecam książkę „Laowai w wielkim mieście”, można dowiedzieć się ciekawych rzeczy o codzienności w Chinach 🙂

  • Ja też uwielbiam! Zwierzogród polecam, ogląda się jak „normalny” film 😉

  • Bardzo ładne podsumowania, chyba muszę więcej czasu posiedzieć nad swoimi :). Obie książki z ogromną chęcią wpiszę na swoją listę do przeczytania!

    • Dziękuję 🙂 Przeczytaj, zwłaszcza jeśli planujesz kiedyś podróż do Australii albo do Chin 🙂

  • To mieszkanie mi się bardzo podoba, myślę, że przyjemnie by mi się w nim pracowało:)