Podróże

Spacer po Paryżu – Kanał św. Marcina (Canal Saint Martin)

Dawno nie zabierałam Was na spacer po Paryżu. Pora to nadrobić! Byliśmy już na wyspie Ile aux Cygnes, pokazałam Wam uroczą ślepą uliczkę la Cité du Midi. Spacerowaliśmy też wzdłuż kanału La Villette. Dzisiaj przyszła pora na kolejne miejsce związane z wodą: Canal St. Martin czyli kanał św. Marcina.

Spacer po Paryżu: Canal Saint Martin

Kanał św. Marcina to idealne miejsce na spokojny spacer, podczas którego możecie podglądać codzienne życie mieszkańców Paryża. Położony trochę na uboczu, nie jest popularnym miejscem wśród turystów, nie każdy przewodnik o nim wspomina.

Budowa kanału św. Marcina trwała 23 lata, od 1802 do 1825 roku. Inicjatorem projektu był Napoleon Bonaparte, który chciał rozwiązać problem zaopatrzenia Paryża w wodę pitną i zapobiec epidemiom. Kanał stał się nie tylko źródłem wody dla Paryżan, ale też ważnym elementem miasta. Służył do transportu towarów i zaopatrzenia, a w czasie wielkiej przebudowy Paryża także do transportu materiałów budowlanych. W tamtym czasie nad brzegami kanału funkcjonowały liczne małe fabryki i warsztaty rzemieślnicze. Najbliższe okolice Canal Saintt Martin zamieszkiwane były głównie przez robotników.

Cały kanał św. Marcina ma 4,5 km długości, z czego połowa skrywa się pod ziemią, w mrocznych tunelach. Kanał zaczyna się śluzą przy Bassin de la Villette (przy Place de la Bataille de Stalingrad). Jego nieodkryty odcinek prowadzi wzdłuż nabrzeży de Valmy i de Jemappes. Odcinek od Rue du Faubourg du Temple do Place de la Bastille znajduje się pod ziemią. Kanał zakończony jest Bassin de l’Arsenal, który łączy go z Sekwaną. Różnica poziomów w kanale wynosi aż 25 metrów. Barki pływające po Canal Saint Martin zatrzymują się na pięciu śluzach. Na pieszych czekają wygięte metalowe kładki, a na samochody trzy most, w tym dwa obrotowe.

W latach 70. XX wieku planowano kanał zasypać i zastąpić go autostradą. Pomysł na szczęście nie wypalił. Kanał przetrwał i po wielu latach zapomnienia odrodził się, a wraz z nim cała okolica, Quartier du Canal Saint-Martin. Niższe ceny mieszkań niż w innych częściach Paryża przyciągnęły młode pokolenie. Obecnie okolice kanału św. Marcina pełne są kawiarni i butików. Modne restauracje i bary wyrastają jak grzyby po deszczu. W tygodniu jest tu spokojnie, w weekendy kanał się zapełnia, jego nabrzeże to popularne miejsce spotkań i pikników.

Widok na Bassin de l’Arsenal

Najlepiej wybrać się na spacer wzdłuż kanału, przysiąść na nabrzeżu, poprzyglądać się codziennemu życiu mieszkańców Paryża. Warto wybrać się też na rejs po kanale. Cała przyjemność trwa prawie 2,5 godziny i kosztuje 18 euro. Rejs gwarantuje widoki na nabrzeża, pokonanie śluz oraz zabytkowych mostów. Na pokład statku można wejść w Bassin de la Villette (dojazd liniami metra 2, 5, 7bis, stacja Jaurés) lub w Port de l’Arsenal (dojazd liniami metra 1, 5, 8, stacja Bastille).Więcej informacji: www.canauxrama.com

Canal Saint Martin w styczniowej odsłonie 
Canal Saint Martin w styczniowej odsłonie

Canal Saint Martin – filmowy bohater

Kanał św. Marcina był miejscem akcji francuskiego filmu „Hotel Du Nord” z 1938 roku w reżyserii Marcela Carnégo.  To kultowy dla Francuzów film, w którym grali najsłynniejsi francuscy aktorzy epoki międzywojennej – Louis Jouvet i Arletty.

Przy Quai de Jemmapes mieści się tytułowy Hotel Du Nord. Powieść,która była podstawą scenariusza, została napisana przez syna właścicieli tego hotelu. Dawniej było to podrzędne miejsce z pokojami na godziny, dzisiaj nabrał klasy i jest fenomenalnie położony.

Canal Saint Martin wystąpił w jeszcze jednym francuskim filmie. Pamiętacie Amelię? W jednej ze scen opowiada o tym co lubi, a czego nie lubi. Lubi między innymi puszczanie kaczek na kanale św. Marcina. Na blogu jest wpis o spacerze po Paryżu śladami Amelii właśnie – polecam! 🙂


Mieliście szansę na spacer wzdłuż Canal Saint Martin podczas wizyty w Paryżu? Jakie miejsce Was urzekło podczas wizyty w stolicy Francji? A może taki wyjazd dopiero przed Wami? Dajcie znać w komentarzach! 🙂

You Might Also Like...

  • W 2014 r. spędziliśmy we Francji nieco ponad 3 tygodnie. Była to jednak zupełnie inna okolica Provence – Alpes – Côte d’ Azur (polecam!). Nie planujemy na tę chwile Paryża, ale jak widzę, kryje w sobie wiele ciekawych miejsc. Może kiedyś 😉

    • Ach, taka długa podróż po Francji to moje marzenie! Lazurowe Wybrzeże kiedyś odwiedziłam, mam fantastyczne wspomnienia 🙂 Paryż skrywa sporo takich ciekawych miejsc, naprawdę polecam 🙂

  • Aleksandra Taskin

    Inny, nie znany Paryż. Piękne miejsca i nie dziwie się, że staje się modny. Całe szczęście, że pomysł zasypania kanału nie wypalił 🙂

    • Dokładnie! To miejsce jest bardzo klimatyczne, dobrze, że pozostało na mapie Paryża 🙂

  • Byłam raz w Paryżu i wtedy nie zrobił na mnie wrażenia, ale wiem że muszę wrócić i odczarować sobie jego obraz 🙂

    • Sporo osób jest rozczarowanych po pierwszej wizycie. Ja uważam, że zawsze warto dać drugą szansę i odkryć miejsca trochę oddalone od głównego turystycznego szlaku 🙂

  • A miałaś możliwość spacerowania w tym miejscu po zachodzie słońca? Czy kanał jest w jakiś sposób podświetlany? Wygląda jak bardzo ciekawy obiekt do nocnej fotografii 🙂

    • Niestety nie byłam tam nigdy po zachodzie słońca… Podświetlany chyba specjalnie nie jest, są tylko uliczne latarnie.

  • sekulada.com

    Pomimo uwielbienia do Francji, nigdy jeszcze nie dotarłem do Paryża. Dzięki Twojemu wpisowi poznałem kolejne miejsce, na które nigdy bym nie wpadł zapewne. Dopiszę do listy! 😉

  • Ja spędziłam w Paryżu cały rok (było to już kilka lat temu), mieszkałam z francuską rodziną i wiodłam takie prawie „normalne” życie. Nie mogłabym tam mieszkać na zawsze, ale nie zrobił na mnie jakiegoś bardzo złego wrażenia. Ale weź pod uwagę, że to było spełnienie mojego marzenia i chyba cały czas miałam na nosie różowe okulary 😉
    Faktycznie, jest pełno turystów, są kolejki, na metro ludzie narzekają, są nieciekawe okolice, są naciągacze… Ja zawsze wychodzę z założenia, że najlepiej się samemu przekonać. I nawet w Paryżu można odwiedzić miejsca, do których nie trafiają wszyscy turyści 🙂

  • Jeśli gdzieś miałbym spacerować w Paryżu, to chyba właśnie wzdłuż kanału świętego Marcina, a jakże! 😉 Żarty żarcikami, ale naprawdę urokliwa część miasta!