Podróże

Wakacje na Malcie – porady

Witajcie!

Uwielbiam samodzielnie organizować wyjazdy. Szukanie biletów, rezerwacja zakwaterowania, czytanie przewodników, wynajdywanie ważnych informacji. Lubię mieć to wszystko pod kontrolą i czuć narastającą ekscytację wraz z kolejnymi skreślanymi dniami w kalendarzu. Nie wiem dlaczego, ale wyjazdy z biurem podróży nie wydają mi się aż tak ekscytujące 🙂

Postanowiłam przygotować krótki przewodnik dotyczący organizacji wakacji na Malcie: przelot, zakwaterowanie, poruszanie się po wyspie. Może ktoś z Was planuje wakacje na Malcie i poszukuje takich informacji? A może szukacie po prostu inspiracji do kolejnego wyjazdu?

Jak dostać się na Maltę?

Najlepiej samolotem, jest to też najszybsza opcja. My lecieliśmy liniami RyanAir z duńskiego lotniska Billund. Z Polski dostaniemy się na Maltę bez przesiadek tanimi liniami RyanAir (loty z Krakowa i Wrocławia) i WizzAir (Gdańsk i Warszawa).

Ceny zależą oczywiście od tego jak wcześnie je kupimy, na jaki termin, czy wykupimy bagaż nadawany czy polecimy tylko z podręcznym…

AKTUALIZACJA 2016

W 2016 roku Ryanair rozszerzył ofertę lotów na Maltę. Z irlandzkimi liniami dostaniemy się na Maltę już nie tylko z Krakowa (do końca października loty dwa razy w tygodniu środa i sobota, od listopada raz w tygodniu, w niedzielę) i Wrocławia (do końca października loty dwa razy w tygodniu środa i niedziela, od listopada raz w tygodniu, w sobotę), ale też z Gdańska i Poznania.

Z Gdańska polecicie na Maltę dwa razy w tygodniu, w czwartki i w niedzielę (do końca października). Od listopada loty raz w tygodniu w czwartki. Z Poznania Ryanair oferuje loty dwa razy w tygodniu, poniedziałek i piątek (do końca października). Od listopada loty raz w tygodniu w poniedziałki.

Wizz Air także dodał do swojej oferty nowy lot na Maltę – z lotniska w Katowicach.

Krótki przykład cen: lot w dwie strony z Poznania, na przełomie października i listopada na tydzień – około 350 złotych z bagażem podręcznym. Całkiem niezła kwota! 🙂

IMG_8144_Fotor_Collage

Zakwaterowanie na Malcie

Od początku nastawialiśmy się na wynajęcie pokoju/apartamentu przez Wimdu lub Airbnb. Wynajmowaliśmy w taki sposób mieszkania już wcześniej (Paryż, Barcelona, Kraków) i zawsze świetnie trafialiśmy. Na Airbnb znaleźliśmy zdecydowanie więcej ciekawych ofert niż na Wimdu. Braliśmy pod uwagę nie tylko cenę, ale też to w jakim mieście znajduje się apartament – nie chcieliśmy mieszkać na totalnym odludziu. W końcu zdecydowaliśmy się na „penthouse” w miejscowości St Paul’s Bay, z tarasem i pięknym widokiem na zatokę. Trafiliśmy w dziesiątkę – mieszkanie było idealne na tygodniowe wakacje, łazienka, aneks kuchenny, klimatyzacja. Spędzaliśmy tam tylko poranki i wieczory, więc nic więcej do życia nie było nam potrzebne.

Warto przejrzeć oferty dostępne na Airbnb, porównać ceny czy lokalizacje. Jeśli nigdy nie używaliście portali takich jak Airbnb, to polecam Wam się przemóc i spróbować, osobiście uważam, że często jest to o wiele lepsza opcja niż hotel. A jeśli nie macie konta na Airbnb to rejestrując się przez ten link dostaniecie na dzień dobry zniżkę w wysokości 94 złotych.

IMG_8176

Poruszanie się po Malcie

O tym, że komunikacja miejska działa na Malcie naprawdę dobrze czytałam w wielu miejscach. I jest to prawda, jednak moim zdaniem korzystanie z autobusów ma pewne wady. Przede wszystkim jest się uzależnionym od rozkładu jazdy i czasu trwania podróży. Po drugie, autobusy niestety nie docierają we wszystkie miejsca godne uwagi. Jako, że mieliśmy tylko tydzień wakacji to chcieliśmy wykorzystać je jak najlepiej i być jak najbardziej niezależnymi. Dlatego też zdecydowaliśmy się na wynajęcie samochodu i od początku braliśmy to pod uwagę w naszym budżecie.

Skorzystaliśmy z usług Sun Drive Car Rentals, które zostało nam polecone przez redaktorów serwisu maltaigozo.pl. Wszystko odbyło się drogą internetową, po zarezerwowaniu samochodu dostaliśmy umowę, rachunek i dokładne wytyczne na temat auta. Samochód czekał na nas na wskazanym parkingu, kluczyki były w bagażniku. Na wszelki wypadek zrobiliśmy zdjęcia „przed ruszeniem”. Nasz Chevrolet Spark nie sprawiał żadnych problemów, sprawdzał się doskonale na wąskich, maltańskich drogach.

Zanim zdecydujecie się na wynajęcie samochodu musicie wziąć pod uwagę fakt, że na Malcie obowiązuje ruch lewostronny. Na początku może być ciężko, jednak człowiek szybko się przyzwyczaja i nie sprawia to większego problemu. Jeśli jednak czujecie, że to może być dla Was za ciężkie, to warto rozważyć korzystanie z autobusów. Unikniecie w ten sposób niepotrzebnego stresu. Szukając firmy od której wynajmiecie auto warto rozejrzeć się za opiniami na ich temat – może okazać się, że niska cena wcale nie idzie w parze z jakością i dbaniem o klienta.

Samochód pozwolił nam jeździć tam gdzie chcieliśmy, mogliśmy w każdej chwili zmienić zdanie i pojechać na inną plażę niż planowaliśmy, czy zostać w jakimś miejscu dłużej, nie obawiając się że ucieknie nam ostatni autobus. Poruszanie się komunikacją miejską na Malcie też ma zapewne swoje uroki (najważniejszy to niskie ceny), gdybyśmy dysponowali mniejszym budżetem zdecydowalibyśmy się pewnie na zwiedzanie autobusami.

DSC03128

Jedzenie na Malcie

Mój ulubiony temat 🙂 Jeśli wynajmiecie niewielki apartament z aneksem kuchennym czy pokój z dostępem do kuchni, to sprawę śniadań/kolacji macie praktycznie załatwioną. W artykuły spożywcze można zaopatrzyć się w niewielkich sklepikach (lub supermarketach, np. Lidl), możecie tam kupić lokalne specjały (np. ser Gbejna), świeże warzywa i owoce czy świetny maltański chleb.

Taką właśnie strategię obraliśmy w czasie naszych wakacji – śniadania jadaliśmy na tarasie, obiad lub późną obiadokolację gdzieś „na mieście”, najczęściej decydując się na owoce morza. Najdroższą kolację zjedliśmy w restauracji Paulus Dining w St Paul’s Bay, była to jednak nasza kolacja rocznicowa więc był to bardzo przyjemny wydatek.

IMG_8220

Malta_food_1

gozo8_sony

pastizzi1

Będąc na Malcie warto spróbować sera Gbejna (na zdjęciu powyżej w wersji smażonej) oraz pastizzi (na zdjęciu pastizzi jedzone w Rabacie, kupione w Crystal Palace). O serze Gbejna pisałam w poście z Gozo, a o pastizzi w poście z drugiego dnia wakacji. Warto też pamiętać aby spróbować maltańskie wino – polecam białe wino Citadella.

Nie spisywaliśmy dokładnie wszystkich cen, dlatego odsyłam Was do strony Maltaigozo.pl i ich artykułu na temat cen na Malcie.

Mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu. Tym postem kończę temat Malty – koniec wspominania wakacji. Na zakończenie przypominam moje dwa filmiki nakręcone podczas naszych wakacji.

 

 

 

 

 

You Might Also Like...